Srebro srebrzy się na
dłoni
Dziewiczej
wczesnej
jak posrebrzane liście
Jak dziewczęca obrączka
Jak paciorki okruchów
Księżycowych nocy
Srebrnym deszczem
srebrzyście dzwoni
Posrebrzane ścielą się
szeroko pejzaże
Jak lśniący kruszec
połyskliwego
szronu
Jak poprzetykane srebrem
włosy
Jak mowa dźwięcznie
wybrzmiała
Jak srebrzystoszara sroka
W srebrnych sztabkach
rodowych srebrach
oddając Tobie srebrne
wieki
odczuwam wrażenie ciepła
jej miękkość gładkość i
zdolność
ciemnienia
jej moc cudownie
aseptycznej cieczy
jej srebrne starożytne
wody
Piję łyżką srebrną
sczerniałą utlenioną
pośniedziałą
Zastawiając ją
posrebrzanym lichwiarzom
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz