cichy żywot cichego
zwierza
nikogo w oczy nie
kłuje
niekłopotliwy
towarzysz
nie merda ogonem
nie szczeka zuchwale
na dźwięk dzwonka do drzwi
nie patrzy ufnie w
oczy opierając mordę na ludzkich kolanach
obce mu dawanie głosu
i łapy
cichy zwierz
cierpliwie czeka na twoje spojrzenie
na zabawę i gonitwę
za piórkiem
ruch wędki z
plastykową rybką
czasem spojrzy na
ciebie
wskoczy na kolana zbliży policzek
zamruczy chwyci twoją
rękę
delikatny subtelny jak
podrzędny muzyk
w orkiestrze
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz