2/06/2020

Już odchodzisz


   Jeszcze stoi kubek z gorącą herbatą
   rozgrzewając imbirem z malinami
   Jeszcze rozłożona książka przykuwa me oczy
   Jeszcze twój włos zaplątany w grzebieniu
   o połamanych  zębach
   Jeszcze czuję tytoniowy dym na firankach
   Jeszcze pachnie tobą szpitalna piżama
   Jeszcze plik rachunków spiętych  gumką leży w szufladzie
   Jeszcze wlepia we mnie oczy twój czworonożny przyjaciel

   Nie potrafi znaleźć ciebie
   Z każdym dzwonkiem jeszcze patrzy ufnie w obcą przestrzeń
   Spogląda mi w oczy
   wskakuje na kolana
   Jeszcze wierzy w twój powrót
   Jeszcze... ma nadzieję

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz