Jeszcze stoi kubek z
gorącą herbatą
rozgrzewając imbirem z
malinami
Jeszcze rozłożona
książka przykuwa me oczy
Jeszcze twój włos
zaplątany w grzebieniu
o połamanych zębach
Jeszcze czuję
tytoniowy dym na firankach
Jeszcze pachnie tobą
szpitalna piżama
Jeszcze plik rachunków
spiętych gumką leży w szufladzie
Jeszcze wlepia we mnie
oczy twój czworonożny przyjaciel
Nie potrafi znaleźć
ciebie
Z każdym dzwonkiem
jeszcze patrzy ufnie w obcą przestrzeń
Spogląda mi w oczy
wskakuje na kolana
Jeszcze wierzy w twój
powrót
Jeszcze... ma nadzieję
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz