1/31/2020

Pejzaż


   Dobierz tylko ciepłe barwy na jesienny pejzaż
   miedziany kolor liści rozgrzanych ostatnimi promieniami słońca
   brunatnordzawy ton kasztanów
   bursztynowy miód
   srebrny szron źdźbeł traw
   szaropopielatą barwę nieba
   białe skrzydła odlatujących gęsi
   czarne krzyże opuszczonych mogił
   rudą sierść leśnego lisa
   spłowiałą zieleń jesiennych ogrodów
   Czerwień jarzębinowych owoców
   mroźną szarość pajęczych nici
      
   I to wszystko

   dodaj jeszcze czarny łańcuszek leśnych mrówek
   ziemistego żuka pośpiesznie wracającego do ciepłej norki
   długie senne wieczory
   trzask ognia ciepły
   sweter ręką babci wydziergany na drutach
   ciasto ze śliwkami
   konfitury
   Godziny rozmów
   czas na przeglądanie rodzinnych fotografii
   I oczekiwanie na umówionych gości.

1/27/2020

Anioł


   Przyciągał jak magnez
   wyleniałe koty
   z podwórka kulawe psy
   parchate konie z daleka rżeniem przerywanym
   wyciągwszy spracowane szyje odczuwały jego obecność i dźwięk
   przerywanego niespokojnym rżeniem kaszlu
   wciskał się w uszy  marszowym rytmem wybijając w pamięci
   melodię
   gwizdał pod nosem zapomniane piosenki
   trzymał w kieszeniach cukierki miętowe dla okolicznych dzieci i bezpańskich psów
   stawał w kolejce po chleb i ukradkiem zapisywał coś w notesie
   poszturchiwany i lekceważony
   odległy jak obca planeta skupiony na
   swoich sprawach zapominał o bożym świecie
   i tylko jęk krzywdzonego zwierzęcia budził w nim na moment dzikość i drapieżność

1/24/2020

Życie


   Życie wiruje
   jak parasol dmuchawca
   wywraca spód na wierzch 
   staje na głowie
   czasem poddane wojskowemu drylowi
   staje na baczność
   stopniowo traci formę
    i kształt w przestrzeni
   poddane czasom i grawitacji
   zmienia powłoki jak pościel
   opada jak grzebień skazanego na śmierć koguta
   i pęka jak bańka mydlana
   zostawiając mokrą kałużę
   ślad obecności i przymierza
   pomost dnia wczorajszego  i
   obietnicy jutra
   


    Kiedy zamkniesz oczy
    ujrzysz nowy świat
   gościnne domy zaproszą otwartymi drzwiami
    miłe staruszki skuszą cukierkami
    grzeczne dziewczynki skoczą  na jednej nodze
    przyjazne psy zasną przy drodze
    samotni starcy spoczną na ławeczkach
    spracowani robotnicy na moment przystaną
   
    taki zaczarowany świat widzisz pod powiekami
    i każdego poranka znika wraz z pierwszym pianiem koguta
     A nowy poranek

   skuje lodem ptaki drzewa
    
    zamknie drzwi na głucho
    podetnie skrzydła ptakom
    rozwiąże języki plugawym staruchom
    zatruje studnie
    upije się  wódką
    utopi szczenięta
    weźmie sznur
    rzuci kamieniem

1/21/2020

Żagle


Białe żagle wydęte jak nabrzmiałe chmury
   suną szybko po jeziornej toni -
   trójkąty swobody

Płyną lekko swobodnie poddając się falom
   I wiatrom
   zawdzięczają
   swój pęd
   Ich ślad wśród spienionej wody
   znaczy szlaki i tory
   Od nich zależy droga wodna
   łagodność żeglugi
   kipiel toni i meandry wód
   Chociaż zdają się być oporne mocne
   I śmiać się z sił przyrody...